Bezpieczeństwo noworodka na sesji – III edycja

Tak jak w ubiegłym roku, również teraz, na dzień 14 października z przyjemnością publikuję materiał dotyczący najważniejszego
zagadnienia w temacie sesji noworodkowych – BEZPIECZEŃSTWA!
Poprzedni wpis znajdziecie TUTAJ

0044
Decydując się na uwiecznienie pierwszych dni i tygodni Waszego Największego Skarbu na pewno na pierwszym miejscu stawiacie sobie pytanie – czy to jest bezpieczne? Przecież sami chuchacie i dmuchacie na to różowiutkie zawiniątko, które dopiero co przynieśliście do domu, a tu nagle jakaś obca osoba ma je układać w różnych, czasem nieco mało realnych pozach, w różnych kocykach, koszyczkach itp. Przecież to dla malucha rewolucja! Zgadza się. Dlatego tak istotne jest, by w czasie takiej sesji stworzyć warunki najbardziej doskonałe z możliwych. By jedyną pamiątką z050_IMG_7880 sesji były przepiękne fotografie, które zatrzymają dla Was te najwspanialsze chwile na długie lata.

Dla mnie, jako fotografa, każda prośba o uwiecznienie Waszych Dzieci to ogromny zaszczyt i mam poczucie wielkiego zaufania jakim mnie obdarzacie. Przede wszystkim dlatego, że sama jestem mamą i ciocią, więc każdego maluszka i każdego rodzica tegoż maluszka tr015_IMG_7826aktuję tak, jak sama chciałabym być traktowana. Mając to na uwadze dokładam wszelkich starań, by zminimalizować wszelkie zagrożenia do zera. Przyjeżdżam na sesje do Waszego domu, by sesja odbywała się w znanym już otoczeniu, oraz byście mieli pod ręką wszelkie potrzebne akcesoria jakie mogą być niezbędne przy opiece nad Waszym maleństwem. Ja przywożę ze sobą cały sprzęt i dekoracje jakie możemy wykorzystać na zdjęciach. Wszystkie kocyki, czapeczki itp są czyste, zwykle wyprane zaledwie dzień wcześniej, w detergentach odpowiednich do kontaktu ze skórą niemowląt. Bezpośrednio po sesji również są prane, by usunąć bakterie i zabrudzenia, które często nam się podczas sesji zdarzają, więc nie martwcie się, jeśli maluszek nasiusia podczas zdjęć, to zupełnie naturalne!

Na zdjęciach nigdy się nie spieszymy, to noworodek decyduje o tym, kiedy i na co możemy sobie pozwolić. Dostosowujemy się do Jego planu dnia. Zrelaksowany rodzic i zrelaksowane dziecko to gwarancja ciekawych kadrów. Sesję zaczynamy zwykle w godzinach rannych, po nakarmieniu i załatwieniu potrzeb fizjologicznych. Kiedy maleństwo zapadnie w głęboki spokojny sen możemy rozpocząć pracę na planie zdjęciowym. Układam maluszka tylko tak, by czuł się w danej pozie dobrze. Często jest to pozycja zwinięta, bliska do tej, jaką jeszcze kilka dni temu przybierał w brzuszku swojej Mamy. Tuż obok (czasem nawet w kadrze) jest jeden z rodziców, by nieustannie asekurować swoje Maleństwo, bądź też przy bardziej zaawansowanych pozycjach podtrzymuje główkę lub ciało małego modela. Takie asekuracyjne dłonie są usuwane z kadru w procesie postprodukcji zdjęć, a efekt finalny to czasami skład z 2-3 ujęć. Popatrzcie na zestawienie poniżej:

bezpieczny_niemowlak

Teraz wygląda to wszystko dużo jaśniej prawda?
Jeśli macie jakiekolwiek pytania – jestem do dyspozycji pod: sepisproject@gmail.com

Zapraszam do zapoznania się z ideą akcji Bezpieczny Noworodek Na Sesji tutaj:
https://www.facebook.com/BezpiecznyNoworodekNaSesji

0041

A tu, dzięki mamie jednego z moich tegorocznych małych modeli – backstage:

DSC_0537a DSC_0535a DSC_0541 copy
IMG_9961

Share Button

Dodaj komentarz